Kategorie
Blog o Kolumbii Ciekawostki Klimat Kolumbia dla turystów

Miasto, kwitnące na fioletowo. Ibagué.

Jest takie miasto w Kolumbii, które w sierpniu kwitnie na fioletowo. To Ibagué, miasto pełne drzew Ocobos (Tabebuia rosea). Mówi się, że na ulicach Ibague rośnie ich ponad 3500.

Ibague to również kolumbijska stolica muzyki i miasto tamales, czyli gołąbków w wersji kolumbijskiej.

To wreszcie miasto/palmiarnia, z tropikalną roślinnością.

A po 6 tygodniach spędzonych w Ibague podczas remontu naszego mieszkania w Bogocie, o tym mieście Wam opowiem.

Kategorie
Blog o Kolumbii Ciekawostki Kulinaria Mama w Kolumbii Życie w Kolumbii

Ceremonia Kakao

Czy wiecie, że od czasów Majów i Azteków istnieją ceremonie kakao? Święte, prekolumbijskie ziarna kakaowca uważane były za lekarstwo i używane były w terapeutycznych rytuałach, w celu przezwyciężenia trudności i blokad, dla osiągnięcia spokoju wewnętrznego i dla połączenia ciała z duchem.

Od momentu, gdy zajęłam się kolumbijskim kakao, zawsze chciałam uczestniczyć w takiej ceremonii.

Kakao ceremonialne zostało zapoczątkowanne przez słynnego w gremium kakao Keitha, mieszkającego a Kostaryce, który na nowo odkrył jego terapeutyczną moc. Kakao ceremonialne musi być uprawiane w takiej właśnie intencji i musi być czyste od chemikaliów, przemocy, złych myśli. Musi być dostarczone dla ceremonii w takim stanie, w jakim chcemy, aby uaktywniło nasz umysł i ciało. Jak chcemy, aby zadziałało. Intencja kakao powinna być zgodna z intencją ceremonii.

Brzmi odlotowo, prawda?

Kategorie
Blog o Kolumbii Ciekawostki Produkty eksportowe z Kolumbii

Kolumbia kraina kwiatów

Co robi Polka w Kolumbii, kiedy nie nagrywa i nie pisze o Kolumbii? Od 2011 roku sprzedaje kolumbijskie kwiaty.

Kolumbijskie kwiaty to cała gama odcieni i kolorów i niezwykle wdzięczne zajęcie. A w Kolumbii często mówi się, że kwiaty mają coś zaczarowanego. Uzależniają. Gdy raz rozpocznie się pracę z nimi, trudno jest przestać, a kariery w sektorze kwiatów w Kolumbii nierzadko trwają całe życie.

Kategorie
Blog o Kolumbii Ciekawostki Kulinaria Produkty eksportowe z Kolumbii

Kolumbijskie KAKAO

Uwielbiam ten moment, kiedy dookoła panuje cisza, a ja mogę zasiąść przy komputerze z kubkiem parującego, świeżo przygotowanego kakao.  W pokoju pachnie obłędnie, bo zapach mielonych ziaren kakao, prosto od ogrodnika, naprawdę nie ma sobie równych.  Zawsze żałuję, że ZAPACHÓW nie da się zamknąć w słoiczek na później, ani przekazać innym. Niewiele jest chyba osób na świecie, którzy nie lubią zapachu kakao, a masa kakaowa bez żadnych dodatków, pachnąca lasem, tropikiem, ziemią, przygodą to prawdziwa aromaterapia.

 

Kakao (Theobroma Cacao) to boski owoc, który według Majów, Azteków, a nawet wynalezionej w Kolumbii frutoterapii, ma działanie terapeutyczne i aktywuje ciało i umysł.

Kategorie
Blog o Kolumbii Ciekawostki Kulinaria Ludzie Życie w Kolumbii

Kolumbia – nieperfekcyjny ideał

« Kiedy wspominam, że mieszkam w Kolumbii, większość osób łapie się za głowę i mówi, że lubię mieć pod górkę. Przecież to kraj baronów narkotykowych, gdzie w nieprzebytych lasach tropikalnych można zostać porwanym. Poza wyśmienitą kolumbijską kawą, piłkarzami i znaną na całym świecie piosenkarką Shakirą niewiele innych pozytywnych rzeczy zwykle się z nim kojarzy. Skoro w programach informacyjnych pokazuje się zdjęcia z Kolumbii z paczkami kokainy umieszczonymi nawet w kartonach po bananach, trudno jest uwierzyć mi na słowo, że czuję się tu jak ryba w wodzie, miejsce to zamieszkują radośni ludzie i należy ono do najbardziej rozpieszczanych przez matkę naturę zakątków na naszym globie. »

 

  Artykuł opublikowany w magazynie All Inclusive lato – jesień 2019: www.allinclusivemagazine.pl

Kategorie
Blog o Kolumbii Ciekawostki

Jeśli po szmaragdy, to do Kolumbii!

Wiemy już, że Kolumbia to kraj owoców, kwiatów, że to młody, turystyczny raj, ale nie wszyscy wiemy, że Kolumbia to również kraj szmaragdów.

Aż 33 % wszystkich szmaragdów na całym świecie pochodzi właśnie z Kolumbii. Najwspanialsze wydobywa się w najsłynniejszych, certyfikowanych kopalniach Muzo i Chivor w regionie Boyacá, czyli departamecie położonym na północ od Bogoty.

Kategorie
Mama w Kolumbii

Karmienie niemowląt w Kolumbii

W Kolumbii w 2020 kończy się dekada poświęcona karmieniu piersią i z coraz większym naciskiem promuje się karmienie naturalne do conajmniej do 6 miesiąca życia. Nie jest to łatwe, przede wszystkim dlatego, że urlop macierzyński trwa tutaj tylko 127 dni, po czym mamy wracają do pracy i dziećmi zajmują się babcie, lub, w lepiej sytuowanych rodzinach, nianie.

Ale widoczny jest postęp. Firmy w Kolumbii, które zatrudniają więcej niż 50 pracowników, posiadają już przyjazne kobietom karmiącym sale; w niektórych centrach handlowych również istnieją miejsca, gdzie kobiety mogą spokojnie karmić swoje pociechy. System zdrowia w Kolumbii – RIAS (Rutas Integrales de Atencion en Salud) potwierdza, że doradztwo laktacyjne powinno być włączone do podstawowych praktyk pracowników. Istnieją również instytucje wspierające karmiące kobiety (Instituciones Amigas de la Mujer y la Infancia – skrót IAMI).

Ponadto, w rządzie kolumbijskim dzieją się laktacyjne zmiany. Dotyczą głównie programów promocji karmienia piersią, widoczności i obecności karmienia w mediach i wprowadzenia karmienia jako przedmiotu szkoleniowego wszystkich pracowników służby zdrowia.

Kolumbia jest coraz bardziej świadoma karmienia piersią, jednak ogólnokrajowa ankieta badająca żywienie Kolumbijczyków, przeprowadzona przez odpowiednią instytucję (Encuesta Nacional de Situacion Nutricional Ensin) jeszcze w 2015 roku wykazała, że wyłączność karmienia naturalnego sięga zaledwie 36,1 %, podczas gdy cel Światowej Organizacji Zdrowia to 50%.

Niski procent KP polega, według ekspertów, na silnej reklamie producentów mleka modyfikowanego w mediach, która sprawia, że matki bardziej ufają odżywczości MM niż własnemu pokarmowi.

Faktem jest, że tak jak i w Polsce, od 6 miesiąca życia dziecka wprowadza się jedzenie uzupełniające, choć do 12 miesięcy ma dominować mleko. Pracujące i nieobecne przez większość dnia mamy przechodzą z wygody w tym czasie najczęściej na mleko modyfikowane, a wcześniej też wprowadzają nowe produkty do diety dziecka.

I tutaj kolumbijskie zasady żywienia. Co kraj, to własne produkty:

W Polsce każde dziecko jadłoby najpierw jabłuszko, albo gotowanego ziemniaczka. W Kolumbii, pierwszym jedzeniem, jakiego próbuje niemowlę, to papaja. Nazywana jest nawet owocem dobrego zdrowia, ponieważ doskonale daje się przełykać, usprawnia trawienie i ma całą listę witamin.

Granadilla – Frutas de Colombia. Fotografía: Mario Carvajal, www.mariocarvajal.com, FOTUR www.fotur.org

Drugim owocem, którego próbuje maluch, to granadilla. Nazywana jest owocem dzieci, ponieważ już kształtem przypomina gruchawkę. Nie, nie należy obawiać się pestek w galaretowatym miąższu – są to pestki, które niemowlęta mogą jeść bez preszkód; świetnie uczą przełykania, a do tego dobrze wpływają na przyzwyczajający się do trawienia przewód pokarmowy.

guanabana, frutologia, graviola, annona muricata, flaszowiec miekkociernisty
Guanábana – Frutas de Colombia. Fotografía: Mario Carvajal, www.mariocarvajal.com, FOTUR www.fotur.org

Trzecim owocem jest jest mango, guawa lub guanabana (graviola), a po wypróbowaniu wszelkich słodkich owoców, wprowadza się awokado. Wszystkie te owoce dostępne są w Kolumbii przez okrągły rok, więc trze sie je w papkach i kompotach wszystkim dzieciom.

Zasada polega na tym, aby każdy owoc wprowadzać po kolei, przez 3 dni, aby łatwo rozpoznać, jeśli pojawi się alergia…

…oraz obserwować efekty owoców w pieluchach.

Po pierwszych owocach natomiast, rozpoczyna się w Kolumbii – coraz popularniejsza metoda eksperymentów, czyli metoda BLW.

Kategorie
Bez kategorii Kulinaria

Kolumbijskie złoto w kolorze miodu. Panela.

Kolumbia uwielbia słodycze. Cukier jest tu wszechobecny i jest stałym elementem diety każdego tradycyjnego Kolumbijczyka. Choć fala tsunami zdrowego i świadomego jedzenia dotarła również i tutaj, cukier z diety wyeliminowć jest najtrudniej.


Warto wspomnieć, że Kolumbijczycy są mistrzami w słodzeniu. Mają to widocznie we krwi, ponieważ dotyczy to różnych dziedzin życia, jak choćby zdrabnianie wszystkich możliwych rzeczowników np. cafe = cafecito, huevo = huevito, pan = pancito. Uwielbiają więc to, co słodkie, maleńkie, niewinne oraz przodują w użyciu cukru.

Choć w Kolumbii codziennie pija się świeże soki owocowe, miksowane z wodą lub z mlekiem w świętym w każdym tutejszym gospodarstwie domowym blenderze (jej wysokość liquadora), to przywykłym do słodyczy kolumbijskim podniebieniom sam sok z mango jest zbyt kwaśny (!) i należy go dosłodzić.


Ciasta, ciasteczka, kremy i nadzienia kipią słodyczą. O śpiączce cukrzycowej w Kolumbii możecie posłuchać tutaj https://www.youtube.com/watch?v=lM6wz2ad_5c&t=271s. Jednym z ulubionych deserów jest tutaj masa krówkowa, arequipe, zawsze (pysznie, oj pysznie) gęsta i półpłynna, którą dzieci i dorośli wyjadają łyżeczką. Drugim ulubionym, i chyba najbardziej tradycyjnym deserem jest bocadillo de guayaba, czyli marmolada z owoców guawy z cukrem, gotowana tak długo, aż odparowuje cała woda i wtedy krojona na kawałki. Oba w dużej ilości przyprawiają o ból głowy, a lekarzom odbierają spokojny sen.
W Kolumbii słodzi się niemal wszystko. Za to ciekawą stroną słodkej Kolumbii jest to, że cała produkcja cukru pochodzi z trzciny cukrowej. Burak cukrowy tutaj jest nieznany, trzcina natomiast uprawiana jest na całych połaciach departamentów Valle del Cauca i Cauca w ilościach nieprzebranych.

Wielki przemysł cukrowy oddziela sacharozę z trzciny cukrowej, tak samo jak my w Polsce – z buraków. W Kolumbii istnieje jednak jeszcze inna, najbardziej romantyczna i najbardzej tradycyjna forma pozyskiwania cukru – który w tej metodzie nazywa się PANELĄ.
Panela to nic innego jak odparowana woda z soku z trzciny cukrowej. Sok się gotuje, aż nabierze on formy stałej i na tym polega cały proces produkcyjny najpopularniejszego słodzika kraju. Metoda sama w sobie nie miałaby wiele romantyzmu, gdyby nie to, że panelę produkuje się w Trapiches, czyli tradycyjnych, rustykalnych fabrykach pośrodku trzcinowych pól.

Trapiches stawiane są wciąż nawet tam, gdzie nie dochodzi prąd i gdzie generalnie trudno jest dojechać. Z plantacji trzciny cukrowej, którą porośnięte są strome wzgórza dookoła, ściętą trzcinę transportują na grzbietach pracowite muły. W trapiche trzcinę się obiera i wyciska z niej sok, często wciąż jeszcze w młynach na korbę. Odpadami trzciny podgrzewa się wanny w trapiches, do których spływa sok – i w każdej kolejnej wannie nabiera on coraz gęstszej i gęstszej konsystencji! Gęściejącą, gotującą panelę stale się miesza – ręcznie! – i napowietrza, aż można przełożyć do form, aby zastygła.


Trzcina cukrowa przybyła do Kolumbii na statkach przez port w Cartagenie już w 1538 roku i w krótkim czasie zadomowiła się w ciepłych strefach kraju tak bardzo, że aktualnie uważa się Kolumbię za najwięszego konsumenta paneli na świecie. Sama panela jest znana w większości latynoamwrykańskich krajów, ale to w Kolumbii słodzi się nią niemal wszystko.

W każdym kolumbijskim domu musi być nie tylko panela, ale również i specjalny kamień, którym od pokoleń odłupuje się kawałki do użytku.

Panela to nasz odpowiednik miodu, ponieważ wybornie pachnie miodem i tak samo smakuje.

Panela wyżywiła całe pokolenia Kolumbijczyków, którzy od dziecka pili ją z mlekiem w butelce.

Paneli, wreszcie, wszyscy Kolumbijczycy zawdzięczają zdrowie, ponieważ narodowym sposobem na grypę jest gorąca woda z panelą – aguapanela – i cytryną.

Więcej o paneli na naszym video: https://www.youtube.com/watch?v=q7Arto7xCuc

Na zdrowie!

Kategorie
Blog o Kolumbii Kulinaria

Jak smakuje Kolumbia?

Wiele osób pyta się mnie o kolumbijską kuchnię.

Co jedzą więc Kolumbijczycy i z czego tak naprawdę słynie? Meksykańskie jedzenie jest oczywiste – dostępne na całym świecie na każdym rogu i tak przepełnione czili, że aż pot z czoła się leje. Peruwiańska kuchnia – też wiadomo, przecież to najlepsze ceviche na świecie i ponad 1.000 odmian ziemniaków, a zatem raj dla polskiego podniebienia. Argentyńskie jadło – słynna jest argentyńska wołowina i argentyńskie wino.

A Kolumbia?

Kategorie
Mama w Kolumbii Życie w Kolumbii

Pierwszy bilans polsko – kolumbijskiej mamy

Trzy miesiące po narodzinach synusia, nadszedł moment na pierwszy bilans otrzymanych nauk.  Oto 10 z najważniejszych refleksji polsko – kolumbijskiej Mamy: