Pobyt w Hacjendzie był jednym z najpiękniejszych doświadczeń naszej podróży po Kolumbii. Już sam dojazd zapowiadał coś wyjątkowego — góry, zieleń dookoła i ta cisza, której tak brakuje w codziennym życiu.
Najbardziej urzekła mnie autentyczność tego miejsca. Spacer po dżungli, kąpiel w wodospadzie i trekking na punkt widokowy to przeżycia, które na długo zostaną mi w pamięci. „Jadalny las" to była dla mnie bajka — zrywanie kakao prosto z drzewa, próbowanie świeżego mango i papai, oglądanie kawowca w naturze. Czułam się jak w innym świecie.
Polecam każdemu, kto szuka kontaktu z naturą, ciszy i autentycznej Kolumbii z dala od turystycznych tłumów. Wrócę tu na pewno!